Najlepiej bierz osoby leżące, bo wtedy będziesz robić, co będziesz chciała.
- opiekunka społeczna do koleżanki
Reaguj!

Godność się nie starzeje!

Pani i tak już żyje na kredyt...
- lekarz do 85-letniej pacjentki
Reaguj!

Godność się nie starzeje!

Spotkałeś się z dyskryminacją osób starszych, łamaniem ich praw, przedmiotowym traktowaniem, z przemocą wobec osób starszych, z zachowaniami naruszającymi ich godność? Może dotknęło to Twoich bliskich, rodziców, dziadków - w szpitalu, w przychodni, w urzędzie, w domu? A może Ty tego doświadczyłeś?

Napisz o tym!

Przykłady naruszeń praw i godności osób starszych

2016-09-23
Czynnikiem, który odbiera godność starszym ludziom jest przede wszystkim Państwo Polskie i system jaki nim obowiązuje. Do czego to doszło, żeby starsze, schorowane osoby musiały całymi dniami stać gdzieś przed sklepami, przy centrach handlowych próbując sprzedać używane ubrania, książki lub to, co same uzbierały (kwiaty, owoce, warzywa)?Zamiast cieszyć się emeryturą, wykorzystywać wolny czas na przyjemności, są zmuszone w ten sposób dorabiać.Oto jaką starość funduje nam Polska po całym przepracowanym życiu. Wstyd!
Radek,

2016-09-22
Szanowni Państwo!Dziękuję za poruszenie tak ważnego tematu. Jestem zbulwersowana sposobem traktowania ludzi starszych w szpitalach, gdzie wydawałoby się powinni liczyć szczególnie na fachową pomoc i zrozumienie, przecież każdy będzie prędzej czy później seniorem. Chciałabym podzielić się z Państwem zaobserwowanym incydentem kiedy mój syn czekał obok dyżurki pielęgniarek jedna z nich miała zmienić pampersa starszej pacjentce zaproponowała rzut monetą, która z nich ma to zrobić, gdyż brzydzą się tego zajęcia, a od rana jeszcze nie zmieniały. Po tych wizytach w szpitalu syn był bardzo smutny i prosił mnie, żeby nigdy nie zostawić babci w szpitalu bez opieki tzn. dochodzącej rodziny. Jolanta
Jolanta, Katowice

2016-09-21
Szanowni Państwo, proszę rzucić okiem na tak zwane wydawnictwa brukowe - tam zawsze o starszych ludziach pisze się per "babcia" czy "dziadek" ze złośliwym komentarzem, że czegoś nie udało im się zrobić, albo czegoś nie wiedzieli
Maria, Poznań

2016-09-12
Odwiedziłam pensjonariuszkę DPS-u, panią Krystynę, w porze roznoszenia obiadu. Oczywiście znowu przynoszą bez pukania. Pytam: "Pani Krystyno, to pani nie przeszkadza?" A ona na to: "Dobrze, że w ogóle obiad przyniosą". Mieszkańcy rezygnują więc z podstawowych praw - w imię świętego spokoju albo ze strachu przed konsekwencjami.
Maria, psycholog

2016-09-12
Moja mama, osoba o bardzo silnym charakterze, w trakcie choroby zmieniła się tak bardzo, że w szpitalu kompletnie nie umiała sobie poradzić. W końcu tak bardzo bała się kolejnych pobytów, że jedyne, o co prosiła, to żebym jej tam nie oddawała.Tam, na oddziale, z samodzielnej osoby zmieniała się w starowinkę. Powodowała to nie tylko choroba, ale sposób traktowania. Lekarze i pielęgniarki widzieli w niej schorowaną staruszkę, mającą swoje nawyki nieprzystające do szpitalnej normy. Nie chodzi o to, że ktoś robił jej krzywdę, ale traktowana jak uciążliwy przedmiot, którym trzeba się zajmować, czuła się odarta z godności i bezsilna.
(wPolityce.pl),